wtorek, 18 marca 2014

4. Koncert w NY


*Patty*

- Callie - powiedział uśmiechnięty Ratliff, przecież zaśpiewałam moją najlepszą piosenkę lepszą od Muminków, a oni wybrali Callie.
- Przykro mi - powiedział Riker i wyszedł.
Wtedy zobaczyłam, że w pomieszczeniu już nikogo nie ma.


*Callie*

Byłam trochę zdenerwowana, przecież nie codziennie występuje się z R5 na ich koncercie. Musiałam zaśpiewać kilka piosenek Rydel, nauczyć się grać jak ona. Mimo tego, że cały dzień spędzę z moim ulubionym zespołem, będzie to straszny dzień.


*Patty*

R5 i Callie byli bardzo zajęci, a ja się strasznie nudziłam więc zapytałam Claudii i Miley czy pójdą ze mną na zakupy, ale żadna z nich nie miała na to ochoty więc poszłam sama. Byłam na zakupach już dwie godziny i nic nie kupiłam. Chciałam już wejść do następnego sklepu gdy zobaczyłam interesujące ogłoszenie: "R5 w twoim domu. Jeśli ich lubisz i chcesz poznać, zapisz swoje imię i nazwisko na kartce i wrzuć do skrzynki".  Zaczęłam pisać i pisać...  Nie wiem czy dobrze policzyłam ale było ponad tysiąc. napisałam również swój numer telefonu na dużej kartce, żeby mogli do mnie zadzwonić gdy wygram taki piękny konkurs. Zgłosiło się ponad sto osób. Robiło się ciemno więc wróciłam na próbę Callie. Nie chciałam nikomu mówić o konkursie, to musi być niespodzianka, byłam przekonana że wygram dzięki ilości kartek z moim imieniem. Kiedy byłam na miejscu Miley czekała na mnie z walizką.
- Pośpiesz się zaraz jedziemy koncert jest w NY.
Szybko wykonałam jej polecenie. Kiedy wróciłam wszyscy na mnie czekali, ale przecież tam jest daleko więc musiałam mieć trochę czasu. Razem z Claudią i Miley wsiadłyśmy do taksówki, którą wcześniej zamówiły moje przyjaciółki. Callie wraz z zespołem wsiadła do limuzyny.


*Callie*

Przez całą drogę do nikogo się  nie odzywałam. Czułam się trochę nie zręcznie. Byłam szczęśliwa kiedy dojechaliśmy, od razu wysiadłam z limuzyny, razem z R5 przygotowaliśmy się do występu, byłam prawię gotowa, muszę tylko założyć perukę w której wyglądam jak Rydel. Kiedy wyszłam na scenę wszyscy zaczęli piszczeć,było dobrze, teraz muszę zaśpiewać " Love me like that ". Zaczęłam śpiewać i tańczyć jak Rydel w pewnym momencie potknęłam się o kable ja utrzymałam równowagę, ale peruka spadła z mojej głowy i wylądowała na Rossie, który przewrócił się i rozwalił pół sceny, leżąc na ziemi zobaczył co się stało i szybko zbiegł ze sceny, a ja za nim. Chciałam go przeprosić,ale nigdzie go nie było. Więc pomyślałam, że jest na dworze. Kiedy wyszłam z klubu zobaczyłam go siedzącego na murku, podeszłam bliżej i chciałam coś powiedzieć ale on mi przerwał:
- Wszystko zepsułaś - zrobiło mi się naprawdę przykro. Nie wiedziałam co powiedzieć, wiem że to moja wina, teraz Ross może stracić karierę. podniosłam wzrok, chłopak już nie siedział tylko stał przede mną i powiedział:
- Nienawidzę cię !!!

1 komentarz:

  1. Wow.. jaki dramatyczny.. powiedział, że jej nienawidzi? To było niechcący przecież.. ;** No cóż... słodziutki rozdzialik jesteś świetna pisarka, oby tak dalej i dwaj szybko nexcik!!! ;** zapraszam również do mnie, dopiero zaczynam.. ;*** http://r5-amazing-love.blogspot.com/ Liczę na twoja cenna opinię. ;*** ;)))

    OdpowiedzUsuń